piątek, 15 października 2010

Tydzień 10 - Era Małpy

Jakoś tak się stało, że przerwa wyjazdowa silnie nas rozleniwiła i tym razem stawiła się tylko trójka graczy.
Jednocześnie coś niedobrego stać się musiało z mym zmysłem taktycznym bo znów przerżnąłem wszystko co się dało ;]

Oznacza to jednak, że Karmanom wreszcie udało się zdobyć przyczółek na drugim poziomie! Go Małpy, Go!! ;-D
Oczywiście nie stało to się od tak po prostu. Byliśmy pewni, że dzięki "dobrym" rzutom na ruch pajunków Józek po raz enty przerypie, a tu w kluczowym momencie nie wiadomo skąd zrobił brawurową szarżę przez pół planszy i mi Komandjera ubił. Bez niego letko nie było i suma sumarum 20 do 15 dla futrzaków.

Druga bitwa była znacznie mniej emocjonująca. Jonatan nauczony złymi doświadczeniami z Piotro postanowił nie szturmować 3 Poziomu, a jedynie zdobyć lepszą pozycję na poziomie 2im. W związku z tym... poszedł do kasyna 51 ;-)
Szczęście mu sprzyjało i w efekcie wygrał 2 do 0 :]

No i tyle. W najbliższą niedzielę powinno być lepiej ;-)

Pozdr
Gim.

1 komentarz:

  1. Odnośnie Pańskiego komentarza na naszym blogu, który został usunięty za brak związku z tematem bloga: Przykro nam, że Pan odebrał jeden zwrot w tak dziwny sposób, w życiu z czymś takim się nie spotkaliśmy. Dobrze wiadomo, że w pewnych sformowaniach, które weszły do codziennego użytku nie ma ani rasizmu, ani ksenofobii. Ale jak ktoś chce znaleźć dziurę w całym, to zawsze ją znajdzie.
    Pozdrawiamy i życzymy więcej dystansu do rzeczywistości...

    OdpowiedzUsuń