piątek, 15 października 2010

Tydzień 10 - Era Małpy

Jakoś tak się stało, że przerwa wyjazdowa silnie nas rozleniwiła i tym razem stawiła się tylko trójka graczy.
Jednocześnie coś niedobrego stać się musiało z mym zmysłem taktycznym bo znów przerżnąłem wszystko co się dało ;]

Oznacza to jednak, że Karmanom wreszcie udało się zdobyć przyczółek na drugim poziomie! Go Małpy, Go!! ;-D
Oczywiście nie stało to się od tak po prostu. Byliśmy pewni, że dzięki "dobrym" rzutom na ruch pajunków Józek po raz enty przerypie, a tu w kluczowym momencie nie wiadomo skąd zrobił brawurową szarżę przez pół planszy i mi Komandjera ubił. Bez niego letko nie było i suma sumarum 20 do 15 dla futrzaków.

Druga bitwa była znacznie mniej emocjonująca. Jonatan nauczony złymi doświadczeniami z Piotro postanowił nie szturmować 3 Poziomu, a jedynie zdobyć lepszą pozycję na poziomie 2im. W związku z tym... poszedł do kasyna 51 ;-)
Szczęście mu sprzyjało i w efekcie wygrał 2 do 0 :]

No i tyle. W najbliższą niedzielę powinno być lepiej ;-)

Pozdr
Gim.

czwartek, 16 września 2010

Tydzień 9

Kolejny tydzień walk stoczono na Damoclesie.
Co warte zaznaczenia siły Cogów i Uny rozpoczęły desant na wewnętrzny pierścień.

W telegraficznym skrócie:

- Cogi zaatakowały sektor 14 i w scenariuszu "Hot hot hot" przegrali z broniącymi sektora Therianami 0:5. Therianie ponieśli dotkliwe straty, ale piechota Cogów została zniszczona zanim wprowadzono rezerwy i gra zakończyła się w drugiej turze zaskakując obu graczy.

- UNA przeprowadziła desant na sektor 15 i o ile mi wiadomo Therianie z łatwością odparli i ten atak.

- Karmanie ponowili szturm na sektor 7 i w scenariuszu Lost! po raz drugi ponieśli porażkę kończąc z wynikiem 0:10. Tiamat zdobyła medal taktyczny.

- Therianie w Shoot a bot! odbili sektor z rąk UNY zdobywając medale taktyczne dla Atiski i Urasha.

piątek, 3 września 2010

Faza 3

Panie i Panowie, powoli zbliżamy się do finału!
Schodząc jeszcze głębiej krętymi korytarzami Democlesa rozpoczynamy fazę 3.

Poniżej prezentuje nowe special rulsy:

- Poziom -2 - jest ciemniej, straszniej i w ogóle. -2 do Morale. Dla wszystkich.

- Solar Flash -  Democles zbudowany jest na bazie białego karła, który wypalając się w jego jądrze dostarczał energii do pracy całej bazy. Negatywne promieniowanie do tej pory było skutecznie niwelowane przez specjalistyczne podzespoły ale w obecnym stanie co raz częściej nie funkcjonują one za dobrze. Prowadzi to do solarnych przecieków, które mogą pojawić się zawsze i wszędzie.
W praktyce działa to tak:
Jeden z graczy (na początek młodszy) musi włożyć kartę Solar Flasha do swego stosu. Miejsce jej lokalizacji wybiera przeciwnik (w ciemno), z tym zastrzeżeniem że nie może być to pierwsza karta. Raz umieszczonej karty nie można przesuwać jak zwykle za 1 LP.
W momencie gdy dochodzi do aktywacji (bezpłtanej) Solar Flasha aktywny gracz bierze kartę i z wysokości 1 metra puszcza ją na stół (sic!). Każdy model w 10 cm od karty dostaje hita z penetracją na 3+/1.
W następnej turze karta Solar Flasha wędruje do przeciwnika.


- Nanoblock - Nanobloki to spreparowane poręczne zestawy nanobotów zostawione przez theriańskich Overseerów na później. Stanowią swego rodzaju zapas resorców na czarną godzinę. Problem w tym, że zostawione same sobie czasem wariują...
Bazowo nanoblok jest grzeczny i nieaktywny. Kontrolujący go Therianin rzuca k6 (w kontrol fazie) i na wyniku 2+ może dodać 5 LP do puli następnej tury (ale tylko do wykorzystania na rutyny).
Jeśli jednak wypadnie na kostce 1 to Nanoblok się wkurza. Zadaje wszystkim figurkom w odległości 10 cm hita z siłą 8/1 (także niefortunnemu Tosterowi). Jeśli po całym tym doświadczeniu Nanoblok wciąż jest w kontroli Therian to można go spróbować wyłączyć. Udaje się na 6+ (ale i tak już nie generuje 5LP). Jeśli wypadnie inny wynik to Nanoblok wciąż jest aktywny i będzie bił w następnej kontrol fazie.

Ekwipunek:

NBC Suits (1AP) - czyli seksowne lateksowe wdzianka dla Twej piechoty, dzięki którym Solar Flashe Ci nie straszne.

NBC Coating (5AP) - sylikonowa powłoka na Twą furę. Nigdy więcej smug, rdzy i solar Flashów.


Tak więc, do broni!! :-)

Gim.

środa, 1 września 2010

Tydzień 8!

Po drobnej wakacyjnej przerwie wracamy na Democlesa :-)
Pełni werwy i zapału w ostatnim tygodniu stoczyliśmy następujące bitwy:

1) Karmanie vs Therki
2) Cogi vs Therki
3) UNA vs Therki
4) UNA vs Therki - raz jeszcze ;-)

Po kolei:

1) W pierwszej bitwie Józek postanowił zaprzestać nierównej walki z uciekającymi bootami i dla odmiany spróbować szturmu na sektor 7 i scenariusza Lost!. Tam przywitał go Karlos. Po krótkim acz brutalnym doświadczeniu okazało się, że tostery mają "lekką" przewagę w tym scenariuszu. Nawet pomimo brawurowej anihilacji Tiamatki w pierwszej turze, Karlos i tak z łatwością doprowadził do wygranej 5 do 0 w turze... drugiej.

No cóż... czyli chyba jednak boty ;]


2) Dla równowagi na drugim stole Gimlet starł się z Cogami w sektorze 11. Scenariusz polegał na niszczeniu kontenerów oraz nanogeneratórów.
Jeden drobny błąd w układaniu stosu, a następnie przepiękny rzut na tratowanie Golgothem własnych Goliatów (6,6 i 5) i Gimlet wpisał się w tradycje autodestrukcyjnych ciągot Theriańskich Overseerów ;-) Tomek bezlitośnie wykorzystał niejaką konsternację w szeregach wroga i wygrał scenariusz 10 do 9, przy okazji zyskując przerzut w hth dla swego dzielnego boha (który w hand to handzie sam na sam pokonał... generator ;-) ).

3) Następnie rozegraliśmy najciekawszą i najbardziej zażartą bitwę czyli UNA vs Therki w sektorze 10. Niebieskich prowadził Jonatan a czarnych KarLos. Na początku wyglądało to raczej krucho dla Avian. Therianie bez problemu niszczyli pancerze taktyczne czy fire toady. Nieco gorzej szło im natomiast z piechotą. Zdyscyplinowane oddziały Białych Gwiazd zawzięcie broniły targetu i ani ostrzał, ani tratowanie, ani walka w ręcz nie mogła ich stamtąd odgonić. Therianie rzucili więc do walki saporta z flamerami. Pierwszy oddział Starsów został wybity prawie do nogi. Został już tylko jeden. Mimo wszystko nadpalony oddział nie stracił motywacji, tylko w swych kolejnej aktywacji ruszył do przodu czyniąc bliźniemu co sobie nie miłe - czyli jarając do cna agresorów, jedynym miotaczem który przeżył wcześniejszą gehennę. Tym samym drugi oddział piechoty utrzymał się na celu i UNA zwyciężyła bitwę. Końcowy wynik to 20 do 5.

4) Na koniec zostawiliśmy sobie szybką ruletkę w Laboratorium 51. W niedzielnym losowaniu padły numery 2, 4 i 2 dla UNA oraz 5 ,5 i 6 dla Therków. Tym samym wygrałem ten ultra losowy scenariusz 9 do 0 i choć odrobinę przyciąłem dominację UNY na 2gim levelu :-)

I na tym zakończyliśmy nasze zmagania w 2 fazie Operacji Democles.Jak widzicie wciąż prowadzą COGI, ale UNA co raz wyraźniej depczą im po piętach. Do ostatecznych rozwiązań dojdzie wiec dopiero w Fazie 3!

Pozdr
Gim.

czwartek, 12 sierpnia 2010

Tydzień 7

Kolejny tydzień potyczek za nami...

Ktoś kiedyś powiedział, że są trzy rodzaje prawdy: prawda, półprawda i gówno prawda zwana czasami statystyką...

A statystyka po kolejnej rundzie wygląda następująco:
Cogi ponownie zaatakowały Sektor12
Therianie w myśl homofobicznej doktryny 'Damocles dla Therian; Obcy do odzysku' podjęli sie zajęcia jedynego niekontrolowanego sektora na drugim poziomie, a mianowicie Labolatorium51.
UNA i Karmanie wysłali siły na sektor 8. Zgodnie z zasadami kampanii Theriańscy obrońcy opuścili sektor, a bitwę o niego stoczyły dwie Armie inwazyjne...
RedBlok świętował Święto Związków Zawodowych - żołnierze balowali cały tydzień na orbicie (za wyjątkiem tych pechowców, którzy akurat musieli zostać na warcie w kontrolowanych sektorach)





Mówią, że AT-43 jest grą zbalansowaną. Mówią, że armie w AT-43 są wyważone. Mówią, że scenariusz rekompensują niektórym armiom braki czegośtam...

A statystyka pokazuje, że inne armie są przegięte tylko nie moja.
No i właśnie.

Therianie stoczyli dwie bitwy, przegrywając w obu - zarówno z UNĄ jak i z Cogami. Co więcej - porażki te są tym bardziej bolesne, że w tych bitwach padły trzy odznaczone jednostki: Support Flamerów z medalem taktycznym, Support Meduz z medalem Man of the Match, oraz wspaniały Poltergeist z trzema medalami... Uczcijmy pamięć o nich kilkoma cyklami procesora ciszy.

Karmanie po raz kolejny łapali pająki, ponownie przegrywając w wyścigu z przeciwnikiem - tym razem z UNĄ. Wina leży po trochu po stronie ustawiającego stół, ale ze kilka osób maczało w tym ręce, trzeba by stosować odpowiedzialność zbiorową...

UNA i Cogi, jak wynika z powyższych, pobieżnych opisów, wygrały swoje bitwy zamykając rundę wynikiem:
Sektor 8 -> UNA
Sektor 12 -> Cogs


Zwycięzcom gratulujemy i przypominamy, że teraz już żarty się skończyły. Każdy kolejny krok na planetoidzie będzie okupiony litrami krwi i smaru!
100 dusz za każdego zniszczonego golema!

I tym miłym akcentem zapraszam na kolejne starcie już w niedzielę o 12 :]
Piotro

wtorek, 3 sierpnia 2010

Tydzień 6

Ha! No to połówka :-)
Dobrze idzie muszę przyznać. Mam nadzieję, że Wam także zapał nie opada i dociągniemy sprawę do końca :-)

Tydzień 6ty to całkowita dominacja Therian. Z pięciu bitew do których doszło tylko w jednej Tostery nie odniosły miażdżącego zwycięstwa. Śmierć istotom białkowym! Oznacza to także, że po pierwszych sukcesach armie inwazyjne zostały całkowicie wyparte z Poziomu -1, który jest teraz całkowicie pod kontrolą Imperium Therków.
Znaczy prawie... nie licząc jednej małej UNijskiej wioski, która opiera się znacznie silniejszym wrogom ;-P

Ale po kolei:

1. Karmans vs. Therki - czyli powtórka z 'Shoot a bot'. Tym razem Tosterami dowodziłem ja. W pierwszej turze wszystkie pajączki rzuciły się ochoczo w me ramiona i w zasadzie było po bitwie. Wynik końcowy to 10 do 20. Za swą brawurową postawę odznaczony został Jungle Trike (przerzuty obrażeń), oraz golemy za swe sprytne... hmm movmenty ;-) (taktyczne  dla Grimów i Stormów).

2. Cogi vs. Therki - premiera scenariusza "Słoń w składzie..", czyli demolowanie kontenerów. Na bardzo fajnym stole ustawionym przez Józka potykałem się z Tomkiem, który wystawił przedziwną rozpę na ... Stalkerach. Miał ich 2 wymaksowane regony, całkiem niewidzialnych i całkiem nie nadających się do rozwalania kontenerów :] Tomek koncept miał taki, że wytnie LPki i będzie po mnie. No ale nie wziął pod uwagę że nie może ściąć tego co mam z lidera, a ta odrobina spokojnie mi wystarczyła. Wynik 0 do 20, a medale dla Wraitha, który zdobył znaczną większość VPków oraz dla Bane'ów, które na sam koniec zmasakrowały przyzwanego łazika.  (bane'y - obrazenia, wraith man of the match)

3. Una vs. Therki - czyli przychodzi Golem do kasyna. Scenariusz polegał na losowym przeszukiwaniu kontenerów. Ja znalazłem 2 VPki a Jonatan 5. I to tyle co można napisać o tej bitwie :] Sektor dla Niebieskich! Honor armii inwazyjnych zachowany ;-)



4. Cogi vs. Therki - czyli rewanż za bitwę z zeszłego tygodnia, kiedym to haniebnie podał tyły. Tym razem nauczony doświadczeniem wystawiłem swego szampierza i to Piotro stanął do walki z Tomkiem. Reprezentował mnie dzielnie i wygrał 20 do 5 zdobywając przy okazji medal dla Poltergeista (obrażenia).

5. RedBlok vs. Therki - czyli jak fajnie mieć deploya ;-) Piotro starł się Filipem i w brutalny sposób wykazał taktyczne zalety wystawiania się w strefie, a nie wchodzenie z accesa. Wynik owego pokazu to 0 do 20 VP dla Therków (i medale taktyczne dla flejm saport i assualt golems).

I na tym nasze niedzielne starcia się zakończyły. Kolejne bitwy za tydzień :-)

A tak całkiem poza tym to stworzyłem nieoficjalną grupę warszawskich graczy Atekowych na R-stronie. Myślę, że się przyda do ewentualnego łapania kolejnych przeciwników ;-)
Wszystkich zainteresowanych proszę o dołączanie się: http://community.rackham-e.com/en/association/warszawska-wcale-nie-grupa-atekowa
(najpierw musicie stworzyć juzera) oraz rzecz jasna do wspaniałego eventa który planujemy na niedzielę ;-)

Pozdr
Gim.

sobota, 31 lipca 2010

Shoot a bot!

A jednak się okazało, że kogoś wena ruszyła i jakiś opis się pojawi. Konkretnie ruszyło Piotroslava, a więc o to relacja z jego bitwy o Sektor 8 z Józkiem. Miłego czytania :-)

Parsing db request...


Quote:
"There have always been ghosts in the machine. Random segments of code, that have grouped together to form unexpected protocols. Unanticipated, these free radicals engender questions of free will, creativity, and even the nature of what we might call the soul. (...)"

Original source:

"Why or why not digitalize yourself"

Author: Dr Alfred Lanning - preHyperlife Scientist

Po załamaniu się ofensywy na Tarmac kolejnym zadaniem przydzielonym było zbadanie sektora, w którym zlokalizowano nieznane dotąd sygnatury. Co gorsza wszystko wskazywało na to, że te anomalie wykryli również Karmanie. Z Tarmac w głąb Damoclesa, w kierunku podejrzanego sektora wyruszyła małpia grupa szturmowa.

Sektor docelowy był jednym z tych, które przestały być w pełni kontrolowane przez EMI Damoclesa. Babel zaczęła zyskiwać świadomość, a wraz z nią zaczęła uczyć się kontroli nad przejętymi układami. Rozkład pomieszczeń nie był znany. Wąskie przejścia nie były jednak problemem, dla Therianskich mechów przystosowanych do walk w zmiennym środowisku fabryk Damoclesa. Mechaniczne pająki i chmury nanitów… nikt nie był w stanie ocenić, co czyha w korytarzach niższych poziomów…

Celem misji było zidentyfikowanie i zbadanie nieznanych sygnatur, a w przypadku oporu zniszczenie jego źródeł.

Skład Theriańskiej grupy uderzeniowej:
  • 7GrimGolemów z Omegą
  • 6Assault Golemów
  • Poltergeist
Odwody:
  • Hekat
  • 6StormGolemów

//rozstawienie terenów było dość losowe, scenariusz autorski, więc rzutem kością zdecydowaliśmy, kto, z której strony będzie się rozstawiał. Józek wybrał wejście blisko dużej hali produkcyjnej z dwoma kontenerami dającymi RP blisko siebie; mnie zostało 'tylne' ciasne przejście. Po pierwszej grze wiemy, że należy uważniej rozstawić tereny - w pierwszej turze Therianie zajęli jeden nanogenerator (drugiego nie zajeli, bo dash został zablokowany), natomiast małpom zabrakło kilku cm do zajęcia pierwszego kontenera. Poniższa relacja koncentruje się na opisie kluczowych momentów ze strony Therian.

Therianie planowali szybko zająć kluczowe dla wprowadzenia posiłków punkty, jednocześnie starając się rozproszyć siły w celu szybkiego przejęcia biegających pająków. Karmanie wprowadzając tylko dwa oddziały ruszyli w kierunku hali produkcyjnej.

Podczas drugiej tury sytuacja na polu bitwy wydawała się jasna - Poltergeist wykorzystując możliwość przechodzenia przez wąziutkie korytarze, zajął pozycję w hali produkcyjnej i salwą z dział sonicznych uśmiercił ponad połowę pieszego oddziału z Freezerem (przy życiu został bohater i jeden piechur, którzy potem szturmowali na theriański pojazd, lecz nie udało im się go zniszczyć). Jednak najważniejszym i wówczas zwrotnym momentem bitwy, było spalenie przy pomocy miotacza ognia pająka, lecz ogień pochłonął tez dwa Grim golemy i Omegę. Do walki został wprowadzony Hekat, który w pełnym biegu ruszył w kierunku lokalizacji wroga.

//nauczony porażką pod Tarmac zrezygnowałem z supportów, a postawiłem na małe oddziały piechoty, wszystko z Alphami, ale po stracie Omegi zostałem z tylko sześcioma LP...

W trzeciej turze Hekat był już w stanie osiągnąć jeden z oddziałów wroga, lecz niefortunnie, nie był w stanie zabić wrogiego dowódcy. W odpowiedzi Freezer próbował ponownie zniszczyć Poltergeista, lecz (fortuna kołem się toczy) tym razem nie udało mu sie mimo Jammera uszkodzić pojazdu, który po chwili oderwał się i zakończył jego żywot salwą dział sonicznych. Wprowadzony z rezerw małpi pojazd jedną salwą zniszczył Hekata i przestało być kolorowo.

Przez kolejne tury walka wyglądała mniej więcej tak: Poltergeist wydłubuje piechurów, kryjąc się przed pojazdem małp; małpy łuskają moją piechotę, ale jakoś wyszło tak, że w którejś kolejnej turze miałem punkty na rekonstrukcje Omegi, która została zablokowana, ale tez na aktywację Grimów (których nie aktywowałem od chwili spalenia im omegi). Ruszony w ten sposób oddział nie był w stanie strzelić do osamotnionego już karmiańskiego bohatera, ale strzeliłem w murek miotaczem ognia, łapiąc przy tym dowódcę wroga i szczęśliwie rzutem na obrażenia smażąc go.... Dzięki temu ostatni pojazd wroga, bardzo mocno opancerzony, wyposażony w wysokiej klasy broń przeciwpancerną miał tylko LP na aktywację, więc w prawdzie straciłem cała piechotę w trakcie gry, ale Alpha w pojeździe, inicjatywa, przeciskanie się przez wąskie uliczki i zasypywanie przeciwnika gradem kości skończyło się zwycięstwem Therian, uwieńczonym dwoma optymalizacjami dla Poltergeista - Aimbot 2.0 oraz Weapon Stabilizer.