Parsing db request...
Quote:
"There have always been ghosts in the machine. Random segments of code, that have grouped together to form unexpected protocols. Unanticipated, these free radicals engender questions of free will, creativity, and even the nature of what we might call the soul. (...)"
Original source:
"Why or why not digitalize yourself"
Author: Dr Alfred Lanning - preHyperlife Scientist
Po załamaniu się ofensywy na Tarmac kolejnym zadaniem przydzielonym było zbadanie sektora, w którym zlokalizowano nieznane dotąd sygnatury. Co gorsza wszystko wskazywało na to, że te anomalie wykryli również Karmanie. Z Tarmac w głąb Damoclesa, w kierunku podejrzanego sektora wyruszyła małpia grupa szturmowa.
Sektor docelowy był jednym z tych, które przestały być w pełni kontrolowane przez EMI Damoclesa. Babel zaczęła zyskiwać świadomość, a wraz z nią zaczęła uczyć się kontroli nad przejętymi układami. Rozkład pomieszczeń nie był znany. Wąskie przejścia nie były jednak problemem, dla Therianskich mechów przystosowanych do walk w zmiennym środowisku fabryk Damoclesa. Mechaniczne pająki i chmury nanitów… nikt nie był w stanie ocenić, co czyha w korytarzach niższych poziomów…
Celem misji było zidentyfikowanie i zbadanie nieznanych sygnatur, a w przypadku oporu zniszczenie jego źródeł.
Skład Theriańskiej grupy uderzeniowej:
- 7GrimGolemów z Omegą
- 6Assault Golemów
- Poltergeist
- Hekat
- 6StormGolemów
//rozstawienie terenów było dość losowe, scenariusz autorski, więc rzutem kością zdecydowaliśmy, kto, z której strony będzie się rozstawiał. Józek wybrał wejście blisko dużej hali produkcyjnej z dwoma kontenerami dającymi RP blisko siebie; mnie zostało 'tylne' ciasne przejście. Po pierwszej grze wiemy, że należy uważniej rozstawić tereny - w pierwszej turze Therianie zajęli jeden nanogenerator (drugiego nie zajeli, bo dash został zablokowany), natomiast małpom zabrakło kilku cm do zajęcia pierwszego kontenera. Poniższa relacja koncentruje się na opisie kluczowych momentów ze strony Therian.
Therianie planowali szybko zająć kluczowe dla wprowadzenia posiłków punkty, jednocześnie starając się rozproszyć siły w celu szybkiego przejęcia biegających pająków. Karmanie wprowadzając tylko dwa oddziały ruszyli w kierunku hali produkcyjnej.
Podczas drugiej tury sytuacja na polu bitwy wydawała się jasna - Poltergeist wykorzystując możliwość przechodzenia przez wąziutkie korytarze, zajął pozycję w hali produkcyjnej i salwą z dział sonicznych uśmiercił ponad połowę pieszego oddziału z Freezerem (przy życiu został bohater i jeden piechur, którzy potem szturmowali na theriański pojazd, lecz nie udało im się go zniszczyć). Jednak najważniejszym i wówczas zwrotnym momentem bitwy, było spalenie przy pomocy miotacza ognia pająka, lecz ogień pochłonął tez dwa Grim golemy i Omegę. Do walki został wprowadzony Hekat, który w pełnym biegu ruszył w kierunku lokalizacji wroga.
//nauczony porażką pod Tarmac zrezygnowałem z supportów, a postawiłem na małe oddziały piechoty, wszystko z Alphami, ale po stracie Omegi zostałem z tylko sześcioma LP...
W trzeciej turze Hekat był już w stanie osiągnąć jeden z oddziałów wroga, lecz niefortunnie, nie był w stanie zabić wrogiego dowódcy. W odpowiedzi Freezer próbował ponownie zniszczyć Poltergeista, lecz (fortuna kołem się toczy) tym razem nie udało mu sie mimo Jammera uszkodzić pojazdu, który po chwili oderwał się i zakończył jego żywot salwą dział sonicznych. Wprowadzony z rezerw małpi pojazd jedną salwą zniszczył Hekata i przestało być kolorowo.
Przez kolejne tury walka wyglądała mniej więcej tak: Poltergeist wydłubuje piechurów, kryjąc się przed pojazdem małp; małpy łuskają moją piechotę, ale jakoś wyszło tak, że w którejś kolejnej turze miałem punkty na rekonstrukcje Omegi, która została zablokowana, ale tez na aktywację Grimów (których nie aktywowałem od chwili spalenia im omegi). Ruszony w ten sposób oddział nie był w stanie strzelić do osamotnionego już karmiańskiego bohatera, ale strzeliłem w murek miotaczem ognia, łapiąc przy tym dowódcę wroga i szczęśliwie rzutem na obrażenia smażąc go.... Dzięki temu ostatni pojazd wroga, bardzo mocno opancerzony, wyposażony w wysokiej klasy broń przeciwpancerną miał tylko LP na aktywację, więc w prawdzie straciłem cała piechotę w trakcie gry, ale Alpha w pojeździe, inicjatywa, przeciskanie się przez wąskie uliczki i zasypywanie przeciwnika gradem kości skończyło się zwycięstwem Therian, uwieńczonym dwoma optymalizacjami dla Poltergeista - Aimbot 2.0 oraz Weapon Stabilizer.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz