Dobrze idzie muszę przyznać. Mam nadzieję, że Wam także zapał nie opada i dociągniemy sprawę do końca :-)
Tydzień 6ty to całkowita dominacja Therian. Z pięciu bitew do których doszło tylko w jednej Tostery nie odniosły miażdżącego zwycięstwa. Śmierć istotom białkowym! Oznacza to także, że po pierwszych sukcesach armie inwazyjne zostały całkowicie wyparte z Poziomu -1, który jest teraz całkowicie pod kontrolą Imperium Therków.
Znaczy prawie... nie licząc jednej małej UNijskiej wioski, która opiera się znacznie silniejszym wrogom ;-P
Ale po kolei:
1. Karmans vs. Therki - czyli powtórka z 'Shoot a bot'. Tym razem Tosterami dowodziłem ja. W pierwszej turze wszystkie pajączki rzuciły się ochoczo w me ramiona i w zasadzie było po bitwie. Wynik końcowy to 10 do 20. Za swą brawurową postawę odznaczony został Jungle Trike (przerzuty obrażeń), oraz golemy za swe sprytne... hmm movmenty ;-) (taktyczne dla Grimów i Stormów).
2. Cogi vs. Therki - premiera scenariusza "Słoń w składzie..", czyli demolowanie kontenerów. Na bardzo fajnym stole ustawionym przez Józka potykałem się z Tomkiem, który wystawił przedziwną rozpę na ... Stalkerach. Miał ich 2 wymaksowane regony, całkiem niewidzialnych i całkiem nie nadających się do rozwalania kontenerów :] Tomek koncept miał taki, że wytnie LPki i będzie po mnie. No ale nie wziął pod uwagę że nie może ściąć tego co mam z lidera, a ta odrobina spokojnie mi wystarczyła. Wynik 0 do 20, a medale dla Wraitha, który zdobył znaczną większość VPków oraz dla Bane'ów, które na sam koniec zmasakrowały przyzwanego łazika. (bane'y - obrazenia, wraith man of the match)
3. Una vs. Therki - czyli przychodzi Golem do kasyna. Scenariusz polegał na losowym przeszukiwaniu kontenerów. Ja znalazłem 2 VPki a Jonatan 5. I to tyle co można napisać o tej bitwie :] Sektor dla Niebieskich! Honor armii inwazyjnych zachowany ;-)
4. Cogi vs. Therki - czyli rewanż za bitwę z zeszłego tygodnia, kiedym to haniebnie podał tyły. Tym razem nauczony doświadczeniem wystawiłem swego szampierza i to Piotro stanął do walki z Tomkiem. Reprezentował mnie dzielnie i wygrał 20 do 5 zdobywając przy okazji medal dla Poltergeista (obrażenia).
5. RedBlok vs. Therki - czyli jak fajnie mieć deploya ;-) Piotro starł się Filipem i w brutalny sposób wykazał taktyczne zalety wystawiania się w strefie, a nie wchodzenie z accesa. Wynik owego pokazu to 0 do 20 VP dla Therków (i medale taktyczne dla flejm saport i assualt golems).
I na tym nasze niedzielne starcia się zakończyły. Kolejne bitwy za tydzień :-)
A tak całkiem poza tym to stworzyłem nieoficjalną grupę warszawskich graczy Atekowych na R-stronie. Myślę, że się przyda do ewentualnego łapania kolejnych przeciwników ;-)
Wszystkich zainteresowanych proszę o dołączanie się: http://community.rackham-e.com/en/association/warszawska-wcale-nie-grupa-atekowa
(najpierw musicie stworzyć juzera) oraz rzecz jasna do wspaniałego eventa który planujemy na niedzielę ;-)
Pozdr
Gim.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz